Stał się pobyt wśród cudzych; płakałam jak dziecię

Po domu; złorzeczyłam samej Afrodycie243,

Że mnie od swoich w obcą zagnała tu stronę,

Matkę córce, mężowi z łoża biorąc żonę;

A mąż ten i rozumem, i kształtem wyborny!”

Na to jej Menelaos rzekł płowokędziorny:

„Zaprawdę, powieść twoja, Heleno, jest szczera244.

Znało się niejednego w życiu bohatera

Czyny i myśl — po świecie daleko bywałem —

Lecz takiego, jak on był, nigdy nie spotkałem