Żem pytał, chcąc co więcej usłyszeć od niego:

— Już wiem, co dwóch spotkało; jakiż los trzeciego?

Czy go żywcem na morskim pustkowiu kto trzyma?

Nie taj mi smutnej prawdy. Mów, czy go już nie ma? —

To rzekłem, a z ust starca wyszła mowa taka:

— Trzeci to syn Laerta, gniazdem mu Itaka.

Widziałem go na jednej wyspie; płakał rzewnie

Tam, u nimfy Kalypsy; nie puszcza go pewnie

Ta pani, choć po domu w tęsknicy się skwarzy,

Bo na pustce tej nie ma łodzi ni wioślarzy,