Żeby się przez fal grzbiety mógł dostać do siebie.

Lecz, Menelaju, Zeusa kochanku, dla ciebie

Śmierci wyroku nie ma w Argos koniorodnym.

Bogowie cię siedliskiem kiedyś uczczą godnym:

Poślą na kraniec ziemi, w Elizejskie Pola269,

Gdzie rudy Radamantys mieszka. Tam cię dola

Czeka błoga: bo życie lekko tam upływa,

Nigdy śniegu, zamieci, nawałnic nie bywa;

Ciągle miły tam Zefir dmucha od zachodu,

Ocean270 go posyła; w skwar użycza chłodu.