To rzekł i w dom ojcowski powrócił.

Jak zmora

Gniew siadł na butnych duszach obu zalotników.

Wraz kazali zaniechać igraszek i krzyków

Gachom, których zwoławszy posadzili wkoło.

Antinoj, syn Eupejta, rzekł im niewesoło:

„Przebóg! Wielkiego dzieła dokonał zuchwale

Telemach, bo odjechał. Nie marzyłem wcale,

By ten zamiar się udał. Uszedł — zażartował!

Dzieciuch ma okręt; młódź nam najtęższą zwerbował!