Brońże nas, Zeusie! Wzmógł się i zacznie nas trapić;

Ale nim nas podepce, daj mu pierwej skapieć280!

Lecz łodzi mi potrzeba z dwudziestoma chwaty:

Będzie wracał — ja sam się wyprawię na czaty,

Stanę między Itaką a Samos281, w przesmyku;

Za to szukanie ojca zapłacisz, młodziku!”

Jego mowie przyklasło gachów zgromadzenie

I rzuciło się tłumem w zamkowe podsienie.

Prędko do Penelopy doszły te posłuchy,

Jakie tam zdrady knuli w skrytości złe duchy.