Wydał ich Medon, keryks, który był za ścianą,

Gdy na dziedzińcu o tej zdradzie rozmawiano.

Wraz też wieść tę chwyciwszy zaniósł do królowej.

Ona, gdy próg przestąpił, zagabła go słowy:

„Keryksie, z czymże pyszni ślą cię tu junacy:

Czy z rozkazem do niewiast Odysa, by pracy

Zaniechały, a dla nich warzyły wieczerzę?

O, niech się już ta zgraja nigdy tu nie zbierze

I niech już kęs ostatni nasyci te gardła.

Wszak codzienna hulanka do reszty pożarła,