Co tylko miał Telemach! Któż za lat dziecinnych

Nie słyszał z was od ojców, albo i od innych,

Jak Odysej dla ludu był wylanym282 zawsze;

Że jak czyny, tak słowa miał dlań najłaskawsze

I nikogo nie skrzywdził; choć królów rozkoszą,

Gdy jednych w proch ścierają, drugich z prochu wznoszą.

Lecz mój Odys za ślepym nie szedł urojeniem.

Tylko u was niedobrze dzieje się z sumieniem,

Gdy za tyle dobrodziejstw niewdzięczność zapłatą”.

Cny i roztropny Medon rzekł pani swej na to: