„Królowo! Zło to wielkie, lecz może być gorzej.

Do gorszego ta zgraja gachów się przyłoży,

Knując spiski; niech Zeus nas od tego zachowa!

Od nich w niebezpieczeństwie syna twego głowa

Może popaść w powrocie, gdyż powiem otwarcie,

Że do Pylos pojechał, a miał być i w Sparcie,

By się zwiedzieć o ojcu”.

Rzekł — a pod nią nogi

Zatrzęsły się, drży serce, usta ściął ból srogi,

We łzach oczy pływały — co słowo, to łkała,