Toż i gończy302 Hermejas, widokiem podbity,

Stanął i w one wszystkie wpatrywał się czary,

A potem wszedł do pięknej sklepionej pieczary.

Poznała go bogini Kalypso od razu:

Bóstwo nie zapomina twarzy i wyrazu

Innego boga, choćby mieszkał gdzie najdalej.

Lecz Odysa nie zastał. Odys tam się żali

Siedząc nad brzegiem morza, gdzie zwykle siadywał;

Darł serce westchnieniami, łzami się zalewał,

Wzrok topiąc ciągle w morze pustynne przed sobą.