Kalypso wraz się gościa zajęła osobą,

W promienne303 krzesło sadzi i tak się odzywa:

„Hermes, z złotym posochem304 bożek, tu przybywa!

Gość taki! Po raz pierwszy zajrzał w me siedlisko!

Mów, czego żądasz? Na twe usługi tu wszystko,

Co tylko w mocy mojej lub co jest możliwe;

Zbliż się tylko, przyjęcie znajdziesz tu życzliwe”.

Tak mówiła, trzymając przed bożkiem puchary

Z ambrozją305, do niej miesza różowe nektary306.

A on jadł i popijał, Zeusowy ten goniec.