Rąb wielkie drzewa; miedzią gdy pospajasz tramy310,

Dasz pokład z desek; my zaś chleba, wody damy

I czerwonego wina, byś nie umarł z głodu,

Damy wiatr dobry, suknie chroniące od chłodu.

Mocna tratwa wytrzyma bijące bałwany,

I ty bez szwanku wrócisz do ziemi kochanej,

Jeśli bogi pozwolą, co w niebie tam siedzą,

A mocniejsi ode mnie, niż ja więcej wiedzą”.

To rzekła, a Odysej stał wszystek zdrętwiały.

Po chwili z ust mu takie słowa wyleciały: