Tylem już przebył, takie przechodził katusze
Na wojnie i na morzu, że i to znieść muszę!”
Rzekł to — wtem zaszło słońce i nastał mrok szary...
Oboje pod sklepienia weszli tej pieczary,
Rozkoszując miłością spali obok siebie.
A gdy różana Eos błysnęła na niebie,
Odys w chlajnę319 i chiton320 odział się, a ona
Także wstała, w fałdzistą szatę obleczona
Z lśniącej tkanki321; więc biodra ująwszy w pas złoty,
Pod namiotką322 ukryła włosów bujne sploty —