Aby dęły zaciekle; w tuman ląd i morze

Gęsty obwinął — że się stała noc na dworze.

Zerwał się i dął Euros334, Not335, toż Zefir336 wściekły,

Toż mrożący Boreasz337, i przestwór wód siekły.

A w Odysie zadrżało serce, drżą kolana;

Westchnąwszy w sobie rzekła dusza nie złamana:

„Biada mi! Czegóż ja tu nie dożyję jeszcze!

Nimfy słowa, jak widzę, sprawdzają się wieszcze:

Gdy przed powrotem do dom, mówiła, że w biedzie

Będę wielkiej na morzu. Ot, do tego idzie!