Rzekłszy, boginka dała mu przepaskę świętą.

Sama zaś odleciała znów na falę wzdętą

Podobna kurce wodnej i znikła pod wodą.

Więc boski tułacz Odys zdumiał się przygodą,

A westchnąwszy pomyślał sobie w duchu dzielnym:

„Biada mi! Jeśli sprawa z jakim nieśmiertelnym,

Co mnie znowu chce podejść, bym rzucił ten statek?

Wżdy342 nie usłucham; bowiem, niech raz ziemi płatek

Ujrzę w dali, to pewno znajdę tam zbawienie.

Tak zrobię; to najlepsze i tego nie zmienię.