Więc dopóki wiązanie mocno trzyma belki,

Póty dotrwam i udar343 zniosę, choć jak wielki;

Lecz jeśli łódź bałwany na cząstki roztłuką,

Wpław pójdę i tą może ocalę się sztuką”.

Gdy to umysłem w sercu ważył na dwie strony,

Lądowstrzęsca Posejdon słał nań wał spiętrzony;

Ogrom jego rósł nad nim i lunął nań z góry.

A jako wicher plewy rozmiata i wióry

Z kupy, i tu i owdzie po polu je pędzi,

Tak rozmiótł jego tratwę. Odysej krawędzi