A jako cienkim złotem srebro się obleka

W ręku ucznia Hefajsta387, umnego złotnika,

Co z kruszcu tworzy dziwy — w takie same czary

Obleka go bogini; i piękny bez miary

Poszedł na brzeg nadmorski i siadł w swojej krasie.

Ujrzawszy go, królewna wielce zdziwiła się;

Więc po cichutku prawi do drużyny swojej:

„Słuchajcie no, dziewczęta! Tak mi się coś roi,

Że nie wszystkich on bogów gniewem obarczony,

Kiedy w błogosławione nasze zabiegł strony.