Pieśń siódma

Odyseusz przychodzi do Alkinoosa

Tak się tam modlił Odys losem bity srodze,

Gdy pannę rącze muły uniosły po drodze

W miasto wiodącej. Jakoż przed dwór okazały

Ojcowski gdy zajedzie, muły się wstrzymały

U pierwszej bramy. Bracia, piękni jak niebianie,

Wybiegli wszyscy razem na jej powitanie

I muły wyprzęgali, i wyprane szaty

Z wozu znosili. Panna do swojej komnaty