Przez sady, druga pańskie podwórze obmywa

— Z niej wody na potrzebę lud miejski używa.

Taka to nad królewskim domem łaska bogów!

Długo Odys tułaczy stał zdumion u progów.

A gdy wszystkiemu w duszy dość się nadziwował,

Próg przekroczył i w wnętrze komnat tych wstępował.

Tam feackich bojarów419 zastał godujących

I ostatnią z czasz winnych obiatę lejących

Na cześć Argosobójcy. Zwykle biesiadnicy

Robią to, aby smaczny sen znaleźć w łożnicy.