Zdrowia, szczęścia, by jeszcze i na wasze dziatki

Godność od ludu dana spadła i dostatki —

Przez litość wrócić do dom pomóżcie mi prędzej!

Długo, długo się tułam w sieroctwie i nędzy”.

To rzekł i na ognisku wraz usiadł w popiele421

Przy ogniu. Goście zmilkli, chociaż ich tam wiele.

Aż wreszcie przerwał ciszę mąż najstarszy laty,

Siwy Echenej, w słowa wymowne bogaty.

Dawnych wieków pamiętny, znał obyczaj stary,

Więc się zaraz odezwał mądrze i do miary: