„Ej! Nie godzi się, królu, bo to nie w zwyczaju,

By w popiele siadywał gość z cudzego kraju.

Czekając na twój rozkaz, chowamy milczenie;

A zatem podnieś gościa, na srebrne siedzenie

Posadź tu obok z nami. Keryksom422 każ w kruże423

Wino lać, cześć oddamy bogu, co grzmi w górze:

Wszak pod jego opieką stoją nieszczęśliwi;

A klucznica z spiżarni gościa niech pożywi”.

Wzruszyła się tą mową Alkinoja dusza.

Powstał i niezłomnego dłoń Odyseusza