„Dalejże! Kto dorzuci, gdzie ja? Wnet krąg drugi

Puszczę, może przeleci przestwór równie długi.

Do każdej walki, kto ma serce i ochotę,

Służę. Wystąpcie! Zmazać trzeba mi sromotę469.

Czy na pięści, na siłę, wyścigi — przyjmuję.

Krom470 Laodama, z każdym sił mych popróbuję;

On mój opiekun, z takim nikt się nie boryka.

Zaiste, ja takiego miałbym za nędznika,

Który by dobrodzieja, co go przyhołubił

Na czużynie471, w bój wyzwał — sam on by się zgubił.