W burzach morskich, łódź moja zbyt skąpo żywności

Miała z sobą; dlatego zwątlały mi kości”.

Rzekł — oniemieli wszyscy i nastała głusza,

Gdy Alkinoj tak mówił do Odyseusza:

„Mile nam jest, mój gościu, słuchać twej spowiedzi.

Znać to, że dzielność męska w piersi twojej siedzi,

Boś się wzburzył, gdy mąż ten ubódł cię w tym kole.

Nikt już twojej szermierskiej sławy nie ukole,

Kto ma trochę oleju i gada też k’rzeczy.

Zatem słuchaj, co-ć powiem, i miej to na pieczy,