„Sława ci, Alkinoju! Cześć tobie, królowi!

Mówiłeś, że świat nie ma równych twym tancerzy.

Zdumion przyznaję: sława tobie się należy”.

Świętą moc Alkinoja gładka mowa cieszy,

Toż zwrócił się tym słowem do feackiej rzeszy:

„Słuchajcie mnie, feackie władyki, kniaziowie!

Jak widzę, gość ten siła rozumu ma w głowie.

Piękny mu upominek jakiś dać wypada.

Gdy więc dwunastu kniaziów co przedniejszych włada

W państwie mym, ja trzynasty jeszcze się przyłożę;