Wspomnijcie czasem o mnie: winniście mi życie”.

Na to mądry Odysej do niej się odzywa:

„O Nausiko! Królewska córo urodziwa!

Niech mi Zeus, gromowładny mąż Hery507, dozwoli

Do dom wrócić, raz skończyć pasmo mych niedoli,

A będę cię tam wielbił modłą nieustanną

Jak bóstwo: tyś mi życie ocaliła, panno!”

To rzekł — i obok króla usiadł on Alkina.

Właśnie mięso krajano i mieszano wina,

Gdy wszedł keryks, prowadząc przy sobie pieśniarza