Demodoka, którego lud wielce poważa,

I posadził go w środku o filar wspartego.

Odys rzekł do keryksa — gdy sztuk wieprzowego

Tylko co urżnął grzbietu, sobie wziął niemało,

A kawałek, słoninką co obrosły białą,

Podał: „Ten kąsek zanieś tam Demodokowi;

Powiedz mu, że gość smutny sam go wnet pozdrowi.

Wszak, gdzie tylko na ziemi ludzie zamieszkują,

Pieśniarzy cześć otacza, wszyscy ich miłują;

Bo to Muzy uczniowie i jej ulubieńce”.