By burza potopiła i potłukła nawy.

Mam to jeszcze od ojca mego nieboszczyka,

Nauzyta, że Posejdon wciąż na nas się wścieka

O tę śmiałą odwózkę gości w ich tam strony,

Za co kiedyś nasz okręt dobrze opatrzony,

A do dom wracający, strzaska na roztoczy

Morskiej, a gród nasz górą ogromną zamroczy.

Tak wróżył starzec — czy zaś Posejdon to zrobi,

Lub nie? zależy, jak go serce usposobi —

A więc proszę, mów prawdę gołą jak należy: