Bo choć trwoga minęła, żal tych, co zostali.

Odbijając od lądu o tym pamiętano,

By każdego imiennie trzykroć wywołano,

Który, zabit od wroga, na polu się wala;

Gdy wtem na nasze nawy przyszła sroga fala:

Pędził ją Borej520, wolą wzburzon chmurowładną.

I mgły gęste wraz521 na ląd i na morze padną,

Z nieba noc się stoczyła, a nasze okręty,

Aż maszty się pokładły, tak mkną przez odmęty.

Wichr w żagle wpadłszy rwał je na troje, na czworo;