Jak dwanaście naw miałem, tak się im dostanie

Po sztuk dziewięć na każdą; dla mnie zaś samego

Wybrano sztuk dziesiątek. Więc nic już dnia tego

Nie robim, tylko głód nasz sycim tą zwierzyną;

Od rana do wieczora w czaszach krąży wino.

A mieliśmy na statkach przechowane duże

Zapasy czerwonego napoju, bo w kruże

Każdy go nabrał sobie, gdyśmy rabowali

Gród Kikonów. Tak pijąc, w niewielkiej oddali

Widzim skały kyklopskie: wychodzą z nich dymy,