Który nam się na oko tak spory wydawał,

Jak na brzuchatej, gnanej dwudziestoma wiosły

Łodzi z ciężką ładugą bywa maszt wyniosły.

Drąg ten, długości masztu, grubości masztowej

Uciąłem był na sążeń — zachęcając słowy

Mych ludzi, aby kół ten do gładka siekierą

Ociosali; do czego rączo się zabierą.

Jam zaś koniec zaciosał i w ognistym żarze,

Ażeby hartu nabrał, osmalić go każę.

Po czym ożóg ten w mierzwę539 przed wzrokiem Kyklopa