Coś wietrzył lub bóg który na to go naprawił.

Głaz uchylon, gdy z paszy wracały bydlęta,

Teraz spuścił, i brama szczelnie już zamknięta.

Zasiadł więc i jął kozy i owce beczące

Doić lub pod nie sadzać jagnięta ssać chcące.

Z pracą gdy się uporał prędko, znowu bierze

Dwu naszych i sporządza sobie z nich wieczerzę.

Widząc to, jam się zbliżył doń o kroków parę

I rzekłem, niosąc w ręku wina pełną czarę:

— Pij, Kyklopie! Po mięsie ludzkim wino służy!