Abym wet za wet mógł cię ugościć w mym gmachu.

Wiedz jednak, że i nasza ziemia także rodzi

Winogrady, a boży deszczyk tu przechodzi

Dość często, więc jeść mamy, ile sobie życzym:

Lecz ambrozja i nektar przy twym winie niczym! —

To mówił, a jam pełną podał mu ochotnie,

I tak trzykroć nalaną pił głupiec trzykrotnie.

Lecz gdy mocniej ów napój jął mu łeb zawracać,

Zacząłem pochlebnymi słowy z lekka macać:

— Chcesz wiedzieć? Więc ci powiem, jakie miano noszę;