Odbijać precz od lądu. Co gdy wykonali,

Zasiedli długie ławy i robiąc wciąż wiosły

Rozbijali te ciemne fale, co nas niosły.

Więc w odstępie, że jeszcze głos mógł dolatywać,

Zacząłem z nawy mojej Kyklopa wyzywać:

— Ej, Kyklopie! Nie tchórz to, jak widzisz, niebożę,

Ten, któremuś ty druhów pożarł w ciemnej norze!

Przecież raz na cię przyszło, zbrodniarzu bez sromu,

Coś śmiał podróżnych gości zjadać w własnym domu!

Za to Zeus cię ukarał, karzą inne bogi. —