W siódmym przy lajstrygońskim563 stanęliśmy grodzie

Lamos, gdzie krzykiem pastuch pastucha ostrzega,

Że wraca lub że z trzodą na paszę wybiega.

Tutaj, kto by spać nie mógł, brałby dwie nagrody,

Raz jako pastuch bydła, znów jak pastuch trzody;

Bowiem dzienne i nocne blisko leżą pasze.

Znalazły tam wyborną przystań nawy nasze:

Skał niebotycznych ściana przystań tę zamyka

I tylko wąskim wnijściem okręt się przemyka,

Gdzie dwie skały ogromne z dwóch stron w morze wbiegły.