Tam zawinęły nawy i przystań zaległy,

Jedna tuż obok drugiej linami do lądu

Przywiązane: gdyż nigdy nie bywa tam prądu

Wełn564 wielkich albo małych, wody gładko stoją.

Jam tylko do przystani nie wszedł z nawą moją

I zewnątrz ją upiąłem cumą do opoki.

Potem wdarłem się na wierzch skały, skąd szeroki

Widok był — lecz pustynia przede mną tak dzika,

Że nie ma ani śladu bydła lub rolnika;

Widać tylko, jak z ziemi dym słupem się wije.