I póki na tym statku co pić i jeść mamy,

Uważajmy, a głodnej śmierci571 się nie damy. —

Rzekłem, a oni mojej usłuchali mowy.

Na brzegu morskim wszystkie odkryły się głowy,

Podziwiają jelenia tuszę, wzrost wysoki,

A kiedy go na wszystkie oglądnęli boki,

Ręce sobie umyli i strawę biesiadną

Sporządzali. Tak przez dzień, aż gdy mroki padną,

Używamy na mięsie i na słodkim winie.

A kiedy słońce zaszło, ziemię noc obwinie,