— Wpierw łódź naszą wyciągnąć na to wysypisko,

Potem w doły pochować, co w łodzi jest, wszystko.

A kiedy się to zrobi, zbierać się bez zwłoki,

Iść za mną, gdyż pójdziemy na dworzec wysoki

Bogini; towarzyszy waszych tam ujrzycie

Jedzących i pijących: wesołe im życie. —

Rzekłem — i na mój rozkaz każdy iść gotowy,

Li593 Euryloch takimi odwodził ich słowy:

— Gdzie to iść mamy? Jakaż pokusa was pędzi

W zamek Kirki na zgubę? Ona nie oszczędzi