Drużyna; dłoń wstrzymuje i błaga słowami:

— Witeziu594! Rozkaż tylko, on nie pójdzie z nami,

Zostawim go przy łodzi na piasek wciągniętej,

A ty prowadź nas, wodzu, w Kirki zamek święty! —

Tak mówili i ze mną ruszyli szeregiem.

Euryloch, nierad zostać sam jeden nad brzegiem,

Poszedł także; snadź zląkł się gniewów moich gromu.

Tymczasem pozostałych druhów w swoim domu

Ugaszczała boginka; do łaźni ich wzięto,

Namaszczono oliwą, pięknie ogarnięto