W chlajny, w chitony. A tak zeszliśmy ich w chwili,

Gdy w biesiadnej komnacie jedli, wino pili.

Po wzajemnych uściskach, gdy każdy przygody

Opowiedział już swoje, nuż płakać w zawody,

Aż zamek się rozlegał wzdychaniem i płaczem.

Wtem bogini się do mnie zbliżyła cichaczem

I rzekła: — Cny Odysie, przebiegły i sławny!

Przestańcież już raz jęczeć, rzućcie płacz ustawny595;

Wiem ile bied znieśliście, prując słone wody,

I wiem, jakie na ziemi wróg wam zadał szkody;