A że u mnie nie zbywa na mięsie i winie,

Krzepcie się, a duch dzielny do piersi wam wpłynie.

Taki sam, jak był ongi, gdy ojczyste skały

Żegnaliście. Dziś każdy mdły596 i osowiały,

Tylko burz, nędz minionych karmi się widziadły,

A wesołości nie zna — cierpienia was zjadły. —

Tak rzekła i skłoniła wszystkich nas ku sobie.

Więc rok cały, jak doba idzie tuż po dobie,

Przy winie, smacznej strawie siedzim tam gościną.

Lecz gdy Hory597 obiegną krąg roku i miną,