Szła i Kirka z koziołkiem i barankiem czarnym,

A wiążąc je u łodzi — sama cieniem marnym

Gdzieś wionęła. Nie dojrzy oko śmiertelnika

Bóstwa, gdy niewidome617 robi się i znika”.

Pieśń jedenasta

U zmarłych (Nekyja)

„Przybywszy nad brzeg morza łódź tam zostawioną

Spychamy najpierw z brzegu w boską otchłań słoną.

Maszt dźwignion już białymi odął się żaglami,

Więc owce na łódź bierzem, a nareszcie sami