Widząc to przemyśliwam, jak pytać po jednej,

I na trudność ten sposób zdał się odpowiedny,

Żem wydobył miecz długi, wiszący u boku,

I wzbroniłem duszyczkom pić we krwi potoku.

Więc po jednej puszczałem, o miano rodowe

Pytając. Takem poznał te mary grobowe.

Pierwsza pomknęła na mnie Tyro urodziwa,

Zacnego Salmoneja córą się nazywa,

A Kreteja małżonką. Ta czasy dawnymi

Kochała się w Enipie, z wszystkich rzek na ziemi