Czy Posejdon cię zabił wśród morskiej przeprawy,
Nasyłając orkany i wichry na nawy?
Czyliś na lądzie zabit od wrażych warchołów,
Gdyś im zajmował674 stada baranów i wołów?
Czy gdy w żon swych i grodu stawali obronie?
Takem mówił. On na to odpowiedział: — O nie!
Nie, Laertio Odysie, w fortele obfity,
Jam z ręki Posejdona nie zginął zabity,
On nie nasłał orkanów ni wiatrów, gdym płynął,
Anim od wrażych ludzi na lądzie nie zginął: