Został pod nim, wysuszon przez duchy złowrogie.

Nad nim i drzew gałęzie wisiały rozłogie715,

Pełne jabłek rumianych, słodkich fig i gruszek,

Toż granatów, oliwek, lecz byle staruszek

Wspiął się, aby rękami uszczknąć owoc który,

Wichr się zrywał, gałęzie podbijał do góry...

Syzyfa takżem widział, i to w strasznych mękach;

Ogromną bryłę skały dźwigał on na rękach

I wtaczał ją na górę z mordęgą niemałą,

Podsadzając się pod nią, a gdy się zdawało,