Wbrew bogów woli giną okręty i dusze.

Poddajmy się więc nocy, nie będzie na zdradzie;

Wieczerzę przyrządzimy tutaj na pokładzie,

A rano znowu wsiędziem pruć bezbrzeżne wody. —

Rzekł Euryloch i drudzy przyklaśli do zgody.

Lecz jam zwietrzył od razu, że bies sprawę gmatwa;

Więc rzekłem: — Eurylochu! Zaprawdę, rzecz łatwa

Przemóc753 mnie, kiedy wszyscy idą na przekorę.

Dobrze, lecz wprzód przysięgę od was tu odbiorę,

Że jeśli na tej wyspie na stada traficie