Odparł mu na to Kronion gromadzący chmury:

„Kochanku! Myśl ta dobra zda się mnie samemu.

Z miasta patrzeć tam będą ku wracającemu

Z Itaki okrętowi... Ty go zamień w skałę,

Kształtu nawy, czym sprawisz zdziwienie niemałe,

A w końcu gród im opasz stromych gór łańcuchem”.

Na te słowa Posejdon ziemioburca duchem

Biegł do Scherii feackiej i tam zaczajony

Czekał, aż ku brzegowi wiosłami pędzony

Okręt się zbliżył — wtedy Posejdon wyskoczył,