Palnął weń pięścią z góry, na dno morskie wtłoczył —

Już w skałę obrócony... a sam pognał dalej...

Na brzegu między sobą wtenczas rozprawiali.

Feakowie. Z nich każdy wiosłem sławnie włada.

Więc ten i ów tak mówił do swego sąsiada:

„Biada nam! Ktoś nasz okręt wstrzymał w pełnym biegu,

Jak wracał, w żywe oczy widzieliśmy z brzegu!”

Tak pytali nie wiedząc, z jakiego powodu,

Aż król do zebranego przemówił narodu:

„Biada mi! Dziś się spełnia los przepowiedziany.