Wiem od ojca, że Posejd, na nas rozgniewany

Za przewożenie ludzi bezpiecznymi nawy,

Ma kiedyś wracający z podobnej wyprawy

Okręt nasz na błękitnociemnej wód roztoczy

Zatopić, a to miasto górami otoczy.

Tak przepowiedział rodzic — więc wszystko się stanie!

A zatem radzie mojej dajcie posłuchanie:

Nie przewoźmy nikogo, choćby w nasze bramy

Jaki tułacz zawitał. Na ofiary damy

Posejdonowi byków dwanaście bez skazy.