Na wyżynie, skąd patrzy naokół widziana;

Wybudował ją pastuch pod niebytność pana,

Bez wiedzy Laertesa, bez pani rozkazu.

Wzniósł mury, ogrom głazu stosując do głazu,

Otarnił, a wańczosy825 wkoło dębowemi

Obwiódł, jeden przy drugim wbijając do ziemi,

W środku obejścia chlewów dwanaście zbudował

Obok siebie, w nich na noc trzodę pilnie chował.

Pięćdziesiąt ryjów w każdej zamykał oborze,

Zwykle same maciory; wieprze śpią na dworze,