W bitw zgiełku, świstu grotów i kopij839 warczących

I innych okropności zgrozą przejmujących.

Lecz darmo! Tom ukochał, co bóg wlał do duszy —

Ten to lubi, a inny czym innym się puszy.

Dobrze wprzód, nim Achiwy wyciągli pod Troję,

Dziewięć razy wodziłem zbrojne nawy moje

Na ludy oddalone, i z łupem wracałem.

Biorąc zeń co najdroższe, i potem znów brałem,

Co losem przysądzono. A tak rosłem w mienie,

Żem u wszystkich na Krecie był we czci i cenie.