Lecz gdy Zeus nas do onej pobudził wyprawy,

W której to tylu mężów znalazło zgon krwawy,

Mnie kazano pod llion prowadzić okręty

Z królem Idomenejem840; chciałem przez wykręty

Wyprosić się, lecz ludu zląkłem się wyroków.

My Achiwi841 tam dziewięć biliśmy się roków;

W dziesiątym, Pryjamowe rozwaliwszy grody,

Gdyśmy do dom wracali, uniosły nas wody

I w tę, i ową stronę z bożego zrządzenia.

Mnie zaś Zeus na najsroższe zachował strapienia.